Gwiazda

Gwiazdo wysoka w wieczystym niebie
Czemu przez nasze wnętrzności ciekniesz

Która nad naszym domostwem stoisz
Czemuś tym jabłkiem parzącym w dłoni

Która zachodzisz i która wstajesz
Kołem ogromnym przez oczy słabe

Czemuś powietrzem naszym płonącym
Naszego chleba miąższem gorącym


1969