Inna bajka

Ta okolica łagodna nad poważną rzeką
Jest miejscem jedynym pod nowej Warszawy Rzym

Południk tu wyznacza trakt głównej ulicy
Biegle narysowany precyzyjnym cieniem

W tym słonecznym zegarze ja jestem gnomonem
Dlatego cień kołysze na wietrze skrzydłami

Statecznymi jak płótna niebieskiego barku
Anioł jest także statkiem lecz skądinąd przychodzi

Tamci już salutują banderą do portu
Zniżając się - na rzece siadł kosmiczny motyl

Rzucono trap mężczyźni i kobiety nagie
Tobołki swych ciał niosą a murarze kielnie

A za nimi w stosownych mundurach policja
Z pilnującymi aby nikt nie spoczął psami