Muzyczne

Jak je inaczej wywieść z lasu
Wybacz musiałem zbudzić w tobie
Muzykę chociaż dla nas niema
Już potrąciła liść widzialnie
Spadła jagoda jarzębiny
Na igłach sosen zaiskrzyła
Choć że są jeszcze nie wiedzące
Sennie snujące się po duktach
Wreszcie zwierzęta zabolała
Płonącą obręcz twego wianka
Już przeskoczyłem gdy na oślep
Za bólem idąc do nas przyszły
Za wianek pierścień daję cyfrę
Wypal przyjmując na domowe