Piosenka bohaterów V

To, co się w nas rozwidnia, że na wzgórzach nocy
świecimy, jawne wici, którym niebo jawnie
  - zapalając pochodnie
   gwiazd nowych - odpowiada,

jest zimą odpowiednią do tej, której śniegi
zaległy niemy wąwóz ciała tej kobiety
  znajomej naszym ustom,
  w których miały mieszkanie

mdły lęk jej pachwin, trwoga pach. - Jednak nieufność
w jej uchu, choć znajomym jej głosem, jej własnym,
  lecz przemawiała zawsze
  przeciwko nam. - I teraz

nawet przeciwko śmierci rozkazuje rosnąć
  jej włosom: przebiśniegi.