***
Niebo na piersi kładzie mi swą cieżką stopę
Gipsowy knebel obłoku do ust
Spraw krwi, nim głos mi wyjdzie juz uszami
Żebym zdażyła wyrzec chociaż ten czterowiersz

Niebo na piersi kładzie mi swą cieżką stopę
Gipsowy knebel obłoku do ust
Spraw krwi, nim głos mi wyjdzie juz uszami
Żebym zdażyła wyrzec chociaż ten czterowiersz