Apokryf

Snu stara szlachta: kołpaki turbanów
Zwiniętych wokół głów idących z rany
Łona swej matki nietkniętego: panny
- więc czołgających się pod storą bramy

Zmrużonej hymen; panny w włosy, w skórę,
W oczy i w uszy zapłodnionej chmurą
Niebieskiej spermy; głów dwudziestu chłopców
Ociekających nagością jak kość.

I tylko: czemu w turbanach, nie z głową
Gołą: aż sen się ze zdziwienia spocił
Nasieniem w pościel, którą nie jest Ziemia,
Lecz spadająca do nieba kobieta.