Groteska odjazdu

Już zamiast mózgu mam płonącą róże
Chirurg, co sprawił, chyba był demiurgiem.

Ręce do boków przycisnąłem mądrzy
Majster stosownie odgiął dłoni lotki.

Przy reaktorze brzucha, gdzie się warzy
Moc nuklearna, fizycy na straży.

Astronomowie pewną trajektorię
Zliczyli. Wenus sobie myje krocze.

Lecz wszystko na nic bo znów ktoś mi stopy
Wielkimi gwoźdźmi przybił do podłogi.