Inny zakon

Są bracia jeszcze surowszej reguły
Niż konstytucja głodu, co nas je,
Byśmy uczciwie mogli sobie kupić
Za swoje prace chwałę inną. Lecz

Puste są, gdy je zmierzyć miarą prac
Tamtych: umieli zamyślną ślinę pragnień
- użyźniającą nieskończone wargi
Naszych zazdrosnych rękopisów - tak

Przymusić, że się zamieniła w kurz,
Co w mózgu siedzi rodząc nowotwory
Nieodczynionych poematów: oni
Na to nie mają języka i ust.