Próba ostatniego wiersza

Już w zgodzie ze snem nie napiszę ciebie,
Wierszu, moja męko, nędzo i wielkości,
Nudo, rozpaczy, głodzie i szaleństwie.
Nie policzę cię na palcach żadnej zorzy.

I nie wysłowię cię do wtóru gwieździe:
Tak wysoko we krwi śpiewa, że aż boli.
I słabej głowy szkło nareszcie pęknie,
A ty mi się, wierszu, jeszcze nie położysz

Łagodną dłonią na głowie bolesnej.
Ani nigdy w niemej zgodzie z duchem mowy,
Podług nadziei partytury jednej,
Nie wygram.
1969