Ekloga
Znów będę spać za oknem
T. Z.
Nie patrz wciąż w okno... Tam już zima się zaczyna.
Gwiazda mrozu bezsenna jak pusta kołyska.
Choć do Ciebie sen przyszedł na miękkich podeszwach
nie zasypiaj - niech raczej rozpuści Ci się w krwi.
Ten krzyk nie był za oknem i nie był krzyk dziecka
- Ty krzyknęłaś znienacka ujrzawszy twarz snu.
I wymówiłaś imię i Królewna Śnieżka
w twojej dłoni za oknem już - grzeje swe stopy.
l wiem, zaśniesz... Śnieg zdepcze Cię czerwoną stopą
- śmierć zamieszka na wargach takich bezbronnych w śnie.
